Poszła do mojej łazienki a ja do łazienki na dół. Gdy wszedłem do pokoju dziewczyny jeszcze nie było, usiadłem na łóżko i patrzałem za okno, była burza. Chwile później Lau wyszła, gdy ją zobaczyłem zaniemówiłem.
OCZAMI ROSS'A
Moja koszulka sięgała jej do połowy uda. Jednym słowem wyglądała sexi! No co jestem chłopakiem. Po chwili położyliśmy się. Ja zasnąłem z myślą o Lau (Bo wyglądała tak sexi? oj Ross, Ross). W nocy miałem piękny sen. Śniło mi się że, razem z Laurą idziemy plażą ona się potyka. Łapie ją, a nasze twarze się stykają i nagle....budzi mnie krzyk Lau. Zerwałem się i podbiegłem do niej. Brązowo oka była roztrzęsiona. Bez zastanowienia przytuliłem ją i głaskałem po włosach.
-Ćććććć... to tylko zły sen. Jestem przy tobie i już nic Ci nie grozi.
-R-ross my-śla-ła-am że s-s-skoczysz -zaczeła się jąkać.
-Już dobrze jestem przy tobie.
-Ross?
-Tak?
-Zostaniesz ze mną, boje się o Ciebie.-Zdziwiłem się że boi się o mnie.
-Nie bój się, jestem i zawsze będę przy tobie.-dziewczyna wtuliła się w mój tors i zasnęła tak jak ja.
Rano obudziły mnie jakieś błyski, otworzyłem oczy i spojrzałem w stronę dziewczyny.Jeszcze śpi i to jak słodko-pomyślałem. I znów ten błysk flesza. Zaraz, zaraz. O nie! Spojrzałem w stronę drzwi i tak jak myślałem stała w nich Rydel z aparatem fotograficznym
-Co ty robisz?
-No bo tak słodko razem wyglądacie
-Rydel-spojrzałem na nią wzrokiem który mówi ''uciekaj kobieto, uciekaj''
- No już idę, ale zaraz śniadanie-powiedziała i wyszła. Nagle poczułem że ktoś się na mnie patrzy. Spojrzałem na duł i się uśmiechnąłem.
-Hej jak się spało słonko?
-Słonko?
-A no, bo odkąd cię poznałem to cały czas się uśmiecham, mój dzień jest promienny, a to wszystko dzięki tobie- powiedziałem uśmiechając się do dziewczyny. Nasze oczy się spotkały, twarze zaczęły się zbliżać już miałem ją pocałować, ale niestety mieszkam z idiotami, za drzwi usłyszałem głosy dziewczyn
-Awww jacy oni są słodcy-rozczuliły się, wziąłem poduszkę i rzuciłem w nich. Szybko uciekli.Usłyszałem tylko jak Delly mówi do Van
-I tak myślę że będą razem.
-Tak ja też tak myślę.-No i poszły. A ja zostałem zam na sam z Laurą. Znów.
Hej kwiatuszki macie rozdział mam nadzieje że mnie nie zabijecie.
Next jutro to na pewno.
PS.Przepraszam że taki krótki następny będzie dłuższy.
Do napisania kwiatuszki<3 i papa
Super rozdział, zabiję bo krótki :D Dobra...poczekam do nexta :D Normalnie bosko, sweet, cool i co sobie marzysz :D Czekam na nowy rozdział i zapraszam na mój nowy blog:
OdpowiedzUsuńhttp://historianowejery.blogspot.com/